Wina w rozkładzie pożycia

Co trzeba wykazać przed sądem, żądając orzeczenia rozwodu z winy małżonka? Jakie zachowania małżonka mogą być powodem do uznania jego winy w rozpadzie małżeństwa?

Aby dokonać oceny, jakie zachowania małżonka mogą być zakwalifikowane jako zawinione, należy odnieść się do pojęcia winy na gruncie kodeksu cywilnego. Zachowania te muszą spełniać przesłanki: bezprawności, zawinienia oraz związku przyczynowo – skutkowego działania lub zaniechania małżonka z rozkładem pożycia.

Bezprawne zachowania to takie, które naruszają zasady współżycia społecznego lub normy prawne. W przypadku orzekania o winie w rozkładzie pożycia naruszenie przepisów może nastąpić przez niewypełnianie obowiązków małżonków, które są określone w kodeksie rodzinnym i opiekuńczym. Najistotniejszymi przepisami w tym kontekście są art. 23 k.r.o. stanowiący, że małżonkowie mają równe prawa i obowiązki w małżeństwie oraz są obowiązani do wspólnego pożycia, do wzajemnej pomocy i wierności oraz do współdziałania dla dobra rodziny, którą przez swój związek założyli, art. 24 k.r.o. regulujący obowiązek wspólnego rozstrzygania w istotnych sprawach rodziny oraz art. 27 k.r.o. kreujący konieczność przyczyniania się do zaspokajania potrzeb rodziny przez małżonków.

Zawinienie poczytuje się jako umyślność lub niedbalstwo w działaniu bądź zaniechaniu małżonka. Oznacza to, że małżonek musi naruszać swoje obowiązki albo z zamiarem doprowadzenia do rozpadu małżeństwa (umyślność), albo musi uświadamiać sobie, że jego zachowanie może skutkować zerwaniem więzi między małżonkami, a w konsekwencji rozkładem pożycia.

Z kolei związek przyczynowo – skutkowy pomiędzy działaniem lub zaniechaniem małżonka przejawia się w tym, że miało ono wpływ na spowodowanie rozkładu pożycia małżeńskiego.

Powyższe wywody teoretyczne łatwiej będzie zrozumieć na podstawie przytoczenia możliwych zawinionych przyczyn rozkładu małżeństwa.

Niewątpliwie zawinioną przyczyną rozkładu pożycia małżeńskiego może być zdrada. Zdrada jest definiowana różnie, jednak najczęściej w mowie potocznej zdradą określany jest dobrowolny akt płciowy z inną kobietą lub mężczyzną. Warto wskazać, że aby był on zakwalifikowany jako przyczyna rozwodu, powinien on nastąpić przed rozkładem małżeństwa, to znaczy przed zerwaniem wszelkich więzi gospodarczych czy uczuciowych. Tłumaczenie drugiej strony, że zdrada nastąpiła ze względu na zachowania powoda jest chybione i nie zasługuje na uwzględnienie. Zachowanie strony powodowej można jednakże kwalifikować jako współprzyczynę rozpadu małżeństwa. Zdradę można postrzegać nie tylko z perspektywy sfery fizycznej, ale także uczuciowej. Mowa wtedy o tzw. zdradzie emocjonalnej lub psychicznej. Polega ona na nawiązaniu silnej więzi emocjonalnej z inną osobą. Przejawia się ona przede wszystkim w izolowaniu małżonka od siebie, zatajaniu swoich uczuć, przerzucaniu wszelkich pozytywnych emocji na inną osobę. W większości przypadków zdrada psychiczna doprowadza do zerwania więzi uczuciowych istniejących między małżonkami.

Istotnymi w rozkładzie małżeństwa mogą być także cechy charakteru i usposobienie jednego z małżonków. Przede wszystkim ma to miejsce, jeśli temperament małżonka skutkuje częstymi kłótniami i awanturami, które są gwałtowne oraz połączone z poniżaniem drugiej osoby lub stosowaniem wobec niej przemocy. Agresywne zachowanie nie tylko wobec małżonka, ale również wobec osób bliskich drugiemu z małżonków może być uznane jako przyczyna rozpadu małżeństwa. Niewłaściwymi cechami charakteru mogą być także zbytnia uległość wpływom innych oraz niedojrzałość, które sprawiają, że małżonkowie nie mogą zbudować i utrzymać rodziny.

Często wskazuje się, że rozpad małżeństwa następuje w wyniku tzw. niezgodności charakterów. Najczęściej objawia się ona różnym światopoglądem, który ma odzwierciedlenie w sposobie wychowania dzieci, czy też odmiennym sposobem spędzania wolnego czasu i rozbieżnymi zainteresowaniami. Przypadkiem znanym z orzecznictwa (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 25 sierpnia 2004 r., sygn. akt IV CK 609/03) może być zmiana religii podczas trwania małżeństwa. Oczywiście będzie ona przyczyną rozpadu więzi, o ile drugi z małżonków nie zaaprobuje tej zmiany i jeśli wpłynie ona negatywnie na wspólne pożycie, doprowadzi do zerwania dotychczasowych znajomości czy zreorganizuje dotychczasowe życie rodziny w sposób nieakceptowalny dla drugiej strony.

Przyczyną rozpadu małżeństwa może być w określonych sytuacjach nieuzgodniony wyjazd za granicę w celach zarobkowych. Oczywiście jeśli małżonkowie wspólnie podjęli decyzję, iż z racji trudnej materialnej sytuacji, jedno z nich wyjeżdża, to późniejsze oddalenie się od siebie wobec ustania przywiązania i braku starań o poprawę relacji należy zakwalifikować jako przyczynę, za którą ponoszą odpowiedzialność oboje małżonkowie. Natomiast jeśli jedna z osób dopuszcza się zdrady i zakłada nową rodzinę, to mimo iż wyjazd był uzgodniony przez obie strony, to przyczyną rozpadu małżeństwa zostanie obarczony niewierny małżonek.

Obowiązek przyczyniania się do utrzymania rodziny wynikający z art. 27 k.r.o. powinien być spełniany przez obie strony małżeństwa. Jednak w przypadku gdy małżonkowie postanowili, iż jedno z nich nie będzie podejmowało pracy zarobkowej, a poświęci się prowadzeniu domu i wychowaniu rodziny, to nie można uznać, że nie przyczynia się do zaspokajania potrzeb rodziny (również ze względu na art. 27 zd. 2 k.r.o.). Przyjmuje się, że osoba, która nie podejmuje pracy zarobkowej powinna w większej części uczestniczyć w wychowaniu dzieci i zajmowaniu się domem. Jeśli jednak brak podjęcia pracy nie przekłada się na wykonywanie obowiązków wobec rodziny w większym zakresie, nie wynika z obiektywnych przyczyn (np. choroba), a jest skutkiem braku starań czy motywacji do podnoszenia swoich kwalifikacji, to może stanowić to zawinioną przyczynę rozpadu małżeństwa.

Na zakończenie warto podkreślić, że małżeństwo może ulec rozpadowi z wielu różnych przyczyn, dlatego należy pamiętać, że sąd rozpatrując winę w rozkładzie pożycia może również przyjąć na skutek twierdzeń małżonków, że obie strony są winne. W takim wypadku nie jest istotne który z małżonków „bardziej” przyczynił się do zerwania więzi, gdyż wina nie ulega stopniowaniu w prawie rodzinnym. Powyższy katalog zawinionych przyczyn jest oczywiście przykładowy, a czynników rozpadu małżeństwa może być wiele (również takich za które nie ponosi winy żaden z małżonków), jednak aby uznać dane zachowanie małżonka za zawinione trzeba pamiętać o wykazaniu trzech wymienionych na początku przesłankach (bezprawności, zawinienia oraz związku przyczynowo – skutkowego).

Kiedy sąd może oddalić powództwo o alimenty?

Co do zasady regulacje prawa rodzinnego i opiekuńczego nakładają na najbliższych obowiązek alimentacyjny dla tego, kto znajduje się w niedostatku, a w przypadku dzieci, gdy nie są w stanie utrzymać się samodzielnie. Jednak czy można bronić się przed niesłusznym wyłudzaniem alimentów?

Wysokość alimentów zależy przede wszystkim od usprawiedliwionych potrzeb uprawnionego oraz od zarobkowych i majątkowych możliwości zobowiązanego, jednak oprócz przesłanek z art. 135 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego, należy także pamiętać, że zasądzenie świadczeń alimentacyjnych może mieć miejsce tylko wtedy, gdy żądanie odpowiada zasadom współżycia społecznego. Tego zastrzeżenia nie stosuje się jednak w stosunku do obowiązku rodziców względem małoletniego dziecka (art. 1441 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego). Kiedy jednak żądanie alimentów będzie sprzeczne z zasadami współżycia społecznego?

Najczęściej z powództwem o zasądzenie świadczeń alimentacyjnych występują dorosłe niesamodzielne dzieci przeciwko swoim rodzicom. W procesie o alimenty sąd bierze pod uwagę przede wszystkim wzajemne stosunki między nimi. Będą miały tu znaczenie wszelkie konflikty pomiędzy uprawnionym a zobowiązanymi oraz niewłaściwe postępowanie dzieci. Orzecznictwo jako przykład wskazuje przede wszystkim doprowadzenie uprawnionego swoim własnym zawinionym zachowaniem do stanu niedostatku. Przykładami takiego postępowania może być złośliwe porzucenie pracy lub rezygnacja ze stypendium celem domagania się podwyższenia alimentów. W doktrynie z kolei zwraca się uwagę, że jeśli dorosłe dziecko nie jest w stanie się utrzymać samodzielnie, oddalenie powództwa o alimenty może mieć miejsce, gdy nie wykonuje ono obowiązków wobec rodziców, zrywając z nimi kontakty czy też postępując wbrew zaleceniom rodziców, które są kierowane do niego ze względu na jego dobro. Sądy w takim przypadku dostrzegają niejednokrotnie problem pomiędzy prawem do wyboru własnej drogi życiowej a troską rodziców o przyszłość dziecka. Trzeba w tej sytuacji ocenić przede wszystkim, czy żądania rodziców są słuszne i faktycznie mają na celu dobro pełnoletniego. Dorosła osoba na utrzymaniu rodziców musi bowiem się liczyć z koniecznością posłuszeństwa i spełniania rozsądnych próśb rodziców. Istotne jest także, czy pomiędzy stronami istnieje konflikt. W takiej sytuacji badaniu podlega nie tylko zachowanie uprawnionego, ale również zobowiązanego. Jeśli bowiem spór jest wzajemny, a rodzice w odwecie przepisują cały majątek na inne dziecko, to ciężko w tych okolicznościach uzasadnić sprzeczność z zasadami współżycia społecznego żądania o zasądzenie alimentów uprawnionego, nawet jeśli nie wykazuje się posłuszeństwem.

Z powództwem o zasądzenie alimentów mogą wystąpić także rodzice przeciwko dorosłym już dzieciom. Sądy wielokrotnie uzasadniają oddalenie powództwa sprzecznością z zasadami współżycia społecznego z powodu braku wywiązywania się rodziców ze swoich obowiązków wobec dzieci w przeszłości. Wskazuje się tu przede wszystkim wcześniejsze uchylanie się od alimentacji na rzecz dzieci, brak zainteresowania ich sprawami, znęcanie się nad nimi czy też opuszczenie rodziny. W ostatnich latach obserwuje się wzrost postępowań rodziców przeciwko dorosłym dzieciom o alimenty, przyczyną czego może być inspirowanie wyrodnych rodziców przez ośrodki pomocy społecznej. Warto jednak podjąć obronę, jeśli z rodzicami nic nas nie łączyło.

Art. 1441 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego może dotyczyć także świadczeń alimentacyjnych między byłymi małżonkami. W takiej sytuacji sprzeczne z zasadami współżycia społecznego może być żądanie zasądzenia alimentów przez byłego małżonka, który znajduje się w nowym związku formalnym lub nieformalnym. Sąd w takiej sytuacji powinien wziąć również pod uwagę zarobki nowego partnera w ocenie celowości orzeczenia świadczeń alimentacyjnych.

Nie bez znaczenia może być także fakt żądania przez uprawnionego nadmiernie wysokich alimentów przede wszystkim w celu pokrzywdzenia osoby trzeciej (której wcześniej zasądzono świadczenia alimentacyjne od zobowiązanego). Przeważnie w tego typu przypadkach uprawniony z zobowiązanym pozostaje w zmowie, a takie fikcyjne powództwa powinny być oddalane ze względu na nadużycie prawa i sprzeczność z zasadami współżycia społecznego.

Jak wynika z powyższego, świadczenia alimentacyjne nie powinny być zasądzane jedynie z powodu istnienia pokrewieństwa i pozostawania w niedostatku osoby uprawnionej, lecz sąd powinien wziąć pod uwagę również okoliczności żądania przez nią zasądzenia alimentów. W wielu bowiem przypadkach wyrok zasądzający byłby sprzeczny z zasadami współżycia społecznego, które mogą być podstawą skutecznej obrony przed niesłusznymi roszczeniami.

Żądanie udziału w zysku po rozwodzie

W 2010 r. rozwiodłem się z moją małżonką. Przed zawarciem małżeństwa prowadziłem jednoosobowo firmę – skład budowlany, którą prowadzę do dzisiaj. Dotychczas nie podzieliliśmy majątku wspólnego. W trakcie trwania małżeństwa nie ustanowiliśmy także rozdzielności. Aktualnie moja była żona domaga się od mnie zapłaty 500.000 zł jako połowy zysku, który wypracowała firma od 2010 r. Faktem jest, co wciąż mi wypomina, że w trakcie małżeństwa sprzedaliśmy nasze wspólne mieszkanie żeby spłacić mój kredyt, który obciążał firmę. Czy jej żądanie jest zasadne?

 Dla udzielenia odpowiedzi na zadane pytanie konieczne jest określenie czy wypracowany przez Pana zysk po dacie orzeczenia rozwodu wchodzi w skład majątku wspólnego małżonków. Zgodnie z treścią art. 31 kro w skład majątku wspólnego wchodzą, m.in., pobrane wynagrodzenie za pracę i dochody z innej działalności zarobkowej każdego z małżonków. Zatem również zyski z prowadzonej działalności gospodarczej tworzą majątek wspólny. Przepis ten ma jednakże zastosowanie tylko w czasie trwania ustroju wspólności majątkowej małżeńskiej. Wspólność ta ustaje m.in. na skutek orzeczenia rozwodu. Należy zatem uznać, iż wypracowany przez Pana zysk po ustaniu małżeństwa nie będzie podlegał podziałowi.

Nie oznacza to jednak, iż Pana żonie nie przysługują żadne roszczenia związane z działalnością gospodarczą. Kwestia spłaconego kredytu nie jest bowiem bez znaczenia. Z opisu stanu faktycznego wynika, iż sprzedali Państwo wspólne mieszkanie a pieniądze ze sprzedaży zostały przeznaczone na spłatę Pana kredytu obciążającego firmę. Z prawnego punktu widzenia tego typu czynność należy zakwalifikować jako nakład z majątku wspólnego na Pana majątek osobisty. Skoro bowiem mieszkanie stanowiło składnik majątku wspólnego to pieniądze z jego sprzedaży również weszły do tego majątku. Zgodnie z art. 45 kro każdy z małżonków powinien zwrócić wydatki i nakłady poczynione z majątku wspólnego na jego majątek osobisty, z wyjątkiem wydatków i nakładów koniecznych na przedmioty majątkowe przynoszące dochód. Jeżeli zatem z majątku wspólnego został spłacony Pana dług to Pana była małżonce przysługuje roszczenie o zwrot nakładu w takiej wysokości, w jakiej posiada ona udział w majątku wspólnym. Zasadą jest równy udział małżonków w majątku wspólnym a zatem była małżonka będzie mogła domagać się zwrotu kwoty 50.000 zł. Dochodzenie tej kwoty jest jednak możliwe w ramach postępowania o podział majątku wspólnego.

Odpowiedzialność za długi małżonka

Mam taką sytuację, że mój mąż ma długi. Nie wiedziałam o tym a okazało się, że brał jakieś pożyczki gotówkowe, chwilówki, itd. Wraz z odsetkami i innymi kosztami urosła spora kwota. Mąż wyjechał za granicę a komornik chce, żebym to ja spłaciła jego długi. Nie mam zamiaru tego robić bo nie zaciągałam tych długów ani nie wyrażałam na nie zgody. Nie jesteśmy rozwiedzeni i nie zawieraliśmy żadnych umów małżeńskich co do majątku (rozdzielność, itp.). Mamy wspólny dom. Teraz komornik grozi mi, że zajmie dom. Czy rzeczywiście ma do tego prawo? Czy ja muszę spłacać długi męża?

W opisanej sytuacji należy zwrócić uwagę na dwie kluczowe okoliczności. Po pierwsze, są Państwo małżeństwem i obowiązuje u Państwa ustrój wspólności majątkowej małżeńskiej. Po drugie, długi wynikają z zobowiązań wyłącznie Pani męża i nie wyrażała Pani zgody na ich zaciąganie. W takiej sytuacji komornik nie ma prawa zająć domu wchodzącego w skład majątku wspólnego. Komornik może prowadzić egzekucję wyłącznie z:
– majątku osobistego Pani męża,
– z jego wynagrodzenia za pracę lub z dochodów uzyskanych z innej działalności zarobkowej,
– korzyści męża uzyskanych z przysługujących mu praw autorskich i praw pokrewnych, prawa własności przemysłowej oraz innych praw twórcy,
– a jeżeli wierzytelność powstała w związku z prowadzeniem przedsiębiorstwa, także z przedmiotów majątkowych wchodzących w skład przedsiębiorstwa.
Przepisy dotyczące wspólności majątkowej małżeńskiej mają na celu ochronę majątku wspólnego małżonków. Komornik nie może zatem zająć składników majątkowych wchodzących w skład tego majątku poza wyczerpująco wyliczonymi powyżej.

Sytuacja ta jednak może ulec zmianie na skutek ustania wspólności majątkowej małżeńskiej. Wspólność ta może ustać np. w wyniku orzeczenia rozwodu, separacji czy ogłoszenia upadłości jednego z małżonków. Również każdy z wierzycieli Pani męża może wystąpić do sądu z pozwem o ustanowienie rozdzielności majątkowej jeżeli dysponuje tytułem wykonawczym przeciwko Pani mężowi i uprawdopodobni, że zaspokojenie jego wierzytelności wymaga dokonania podziału majątku wspólnego małżonków.

W sytuacji, w której powstanie rozdzielność majątkowa wierzycielowi przysługuje prawo do zajęcia udziału w nieruchomości wchodzącej w skład majątku wspólnego i prowadzenia z niej egzekucji. W szczególności wierzyciel nie uprzednio dokonać zajęcia prawa do podziału majątku wspólnego. Kwestia ta była przedmiotem uchwały Sądu Najwyższego z dnia 17.04.2015 r. (sygn. akt: III CZP 9/15), która zapadła w odpowiedzi na następujące pytanie prawne postawione przez Sąd Okręgowy: Czy wierzyciel jednego z małżonków może prowadzić egzekucję z ułamkowej części nieruchomości po ustaniu wspólności majątkowej małżeńskiej, czy też zaspokojenie jego wierzytelności powinno nastąpić przez zajęcie prawa dłużnika do żądania podziału majątku wspólnego (art. 912 k.p.c.), a po przeprowadzeniu działu, skierowanie egzekucji do tej nieruchomości, jeżeli przypadnie dłużnikowi? Na tak postawione pytanie SN odpowiedział: Wierzyciel jednego z małżonków po ustaniu wspólności majątkowej małżeńskiej może prowadzić egzekucję z udziału tego małżonka we własności nieruchomości wchodzącej poprzednio w skład majątku wspólnego.

Odpowiadając wprost na Pani pytania, nie ma Pani obowiązku spłacenia długów męża a komornik nie może prowadzić egzekucji z Państwa domu tak długo, jak nieruchomość ta wchodzi w skład Państwa majątku wspólnego. Jeżeli jednak wspólność majątkowa ustanie to komornik będzie mógł zająć udział w nieruchomości, który przypadałby Pani mężowi w wyniku podziału. Należy przy tym podkreślić, że rozdzielność majątkowa może powstać nie tylko na skutek umowy, rozwodu czy separacji, ale także w wyniku pozwu każdego z wierzycieli, który dysponując tytułem wykonawczym uprawdopodobni, że zaspokojenie jego wierzytelności wymaga podziału majątku wspólnego.

Prawo żądania wpisu w KRS małżonka wspólnika spółki osobowej

Przeglądając rubryki dotyczące wspólników w spółkach osobowych można zauważyć, że są tam zamieszczone takie informacje jak pozostawanie przez wspólnika w związku małżeńskim, zawarcie umowy małżeńskiej majątkowej i powstanie rozdzielności majątkowej między małżonkami. Ma to o tyle znaczenie w tego rodzaju spółkach, że wspólnicy (inaczej niż w spółkach kapitałowych) odpowiadają za zobowiązania spółki w razie, gdy sytuacja finansowa spółki nie pozwala na spłatę długów (na potrzeby tego wpisu przyjmijmy, że wspólnicy spółek osobowych to jedynie tzw. „wspólnicy jawni”, czyli wspólnicy spółki jawnej lub wspólnicy pozostałych spółek osobowych, którzy odpowiadają jak wspólnicy spółek jawnych). Jest to istotna informacja przede wszystkim dla wierzyciela spółki, której wspólnik pozostaje w związku małżeńskim, bowiem na podstawie tych informacji może się dowiedzieć, z której masy majątkowej może zaspokoić swoje roszczenia. Umieszczenie wzmianki o rozdzielności majątkowej może mieć również duże znaczenie dla małżonka wspólnika.

Niewątpliwie ujawnienie w rejestrze przedsiębiorców Krajowego Rejestru Sądowego wzmianki o zawarciu umowy dotyczącej rozdzielności majątkowej z małżonkiem przez wspólnika skutkuje możliwością powoływania się względem innych osób na umowę majątkową małżeńską, gdyż skuteczność takiej umowy wobec osób trzecich zależy od tego, czy dana osoba (wierzyciel) wiedziała o zawarciu i rodzaju umowy majątkowej małżeńskiej (art. 47[1] kodeksu rodzinnego i opiekuńczego). Ma to związek z jawnością rejestru i z faktem, że nikt, a więc także wierzyciel spółki, nie może zasłaniać się nieznajomością treści wpisu w rejestrze. W przypadku nieujawnienia tej informacji w rejestrze wierzyciel mógłby nie wiedzieć o zawartej umowie małżeńskiej ustanawiającej rozdzielność majątkową, co umożliwiłoby mu dochodzenie swoich roszczeń tak jakby małżonkowie pozostawali we wspólności majątkowej. Umieszczenie w jawnym rejestrze wzmianki o pozostawaniu w rozdzielności majątkowej wspólnika pozwala na wykazanie małżonkowi, że wierzyciele przy minimalnym wysiłku mogli dowiedzieć się o intercyzie.

Ze względu na powyższe art. 27 kodeksu spółek handlowych pozwala współmałżonkowi wspólnika na żądanie wpisania do rejestru wzmianki o umowie dotyczącej stosunków majątkowych między małżonkami. Warto zauważyć, że ta regulacja zawarta w kodeksie spółek handlowych jest w zasadzie zbędna, gdyż podstawą dla małżonka wspólnika do dokonania wpisu w rejestrze przedsiębiorców KRS informacji o małżeńskich stosunkach majątkowych jest również art. 46 ust. 6 ustawy o Krajowym Rejestrze Sądowym.

Jakie znaczenie ma pozostawanie wspólnika spółki osobowej w rozdzielności bądź wspólności majątkowej małżeńskiej dla wierzyciela, można przeczytać w kolejnym wpisie.